szetland

Nowe druty po szetlandzku

Trzy weekendy temu posprzątałam pudło z włóczkami i wszystkie siatki, w których z jakichś powodów trzymałam pozaczynane projekty.

Zasoby
Tak teraz wygląda moje pudło. Po lewej widać zapas szydełkowych serwetek, z którymi nie wiem, co zrobić. Poza tym powstała również siatka z włóczką, której chcę się pozbyć, ale o tym może innym razem.

Potem poskładałam druty i żyłki w druciaku, dokonałam inwentaryzacji i uzupełniłam warsztat o brakujące elementy (naprawdę nie wiem, gdzie zgubiłam dwie pary drutów 3.5 i jedyne 4.0…). Przy okazji skusiłam się na nowy sprzęt, po raz pierwszy od 2011 roku zdradzając KnitPro: otóż zakupiłam druty HiyaHiya z ostrymi czubkami w rozmiarach 2.5 i 3.

Moje wysłużone KnitPro (mam zestaw pro z metalowymi drutami do łączenia, dostałam na gwiazdkę od siostry) co prawda nadają się prawie do wszystkich zadań, ale jednak do koronek z użyciem przędzy typu lace są nieco zbyt mało precyzyjne jak na mój gust. Tu dygresja: mam też parę KnitPro z akrylu – nie wiem, do czego mają się nadawać druty wykonane z materiału o tak wysokim tarciu, że oczka w ogóle się nie chcą przesuwać. Natomiast druty z włókna węglowego, choć trwałe i przyjemne w dotyku, mają te nieszczęsne metalowe końcówki, na których oczka cienkiej włóczki zaczepiają się non stop, co jest bardzo frustrujące, zwłaszcza na początku pracy, kiedy nabrane świeżo oczka są dość ciasne.

HiyaHiya rozmiar 2.5 w towarzystwie gratisów (agrafki i drutu do odkładania oczek) oraz nowych markerów i druciaka.
HiyaHiya rozmiar 2.5 w towarzystwie gratisów (agrafki i drutu do odkładania oczek) oraz nowych markerów i druciaka.

HiyaHiya bardzo przypominają druty KnitPro (w końcu ileż może być różnic między jedną a drugą parą metalowych drutów), ale ich ostre końcówki rzeczywiście sprawdzają się o niebo lepiej przy delikatnych koronkach. Od razu dałam im wymagające zadanie: zabrałam się za szal My Heaven, używając mieszanki jedwabiu z alpaką Dropsa w biskupim odcieniu – właśnie cieniutkiej włóczki lace.

Pracę nad szalem rozpoczyna się od dość skomplikowanej bordiury, przy której dość łatwo się pomylić (choć jak na razie łatam pomyłki dostatecznie kreatywnie, żeby wśród wielości dziur nie było ich bardzo widać). Jak to w szetlandzie, bardzo dużo jest oczek przerabianych łącznie (k2tog czy ssk), w tym kombinacji w rodzaju oczko + narzut. Tu właśnie przydają się precyzyjne druty, bo dobre wbicie się w oczko (zamiast obok niego), zwłaszcza przy rozmiarze drutów 3.0, jest dość trudne. HiyaHiya sprawdzają się przy tym zadaniu dużo lepiej niż standardowe KnitPro. Dobrze mieć parę czy dwie takich drutów do zadań specjalnych w druciaku.

Oto mniej więcej 1/4 bordiury szala (13 powtórzeń motywu). I drugie druty HiyaHiya.
Oto mniej więcej 1/4 bordiury szala (13 powtórzeń motywu). I drugie druty HiyaHiya.

Sam wzór wydaje się wdzięczny do dziergania w wolnych chwilach, z częstymi przerwami przez wzgląd na profilaktyczne oszczędzanie nadgarstka. Dość lubię wzory, gdzie zaczyna się od najdłuższego brzegu i zmniejsza się liczbę oczek aż do środka. Ten efekt przyspieszającej robótki jest bardzo motywujący, w przeciwieństwie oczywiście do prac, gdzie od szybko lecącego początku przechodzi się do nieznośnie coraz dłuższych rzędów zewnętrznych i przy zakańczaniu człowiek jest już tak wyczerpany, że nie może przy jednym posiedzeniu spokojnie przerobić rządka. Spotkałam się z opiniami dziewiarek pracujących przy My Heaven, w których dziewczyny zauważają, że na tym pierwszym etapie, skomplikowanej, powtarzalnej w nieskończoność bordiury, łatwo jest się poddać i porzucić projekt. Może i tak, jednak na mnie szybki przyrost robótki – a przyrasta szybko, jak się już wypracuje jakąś metodę pracy ze schematem – działa niezwykle motywująco.

Szkoda więc, że nie mam na druty zbyt wiele czasu ostatnio.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s