a teraz będę się tłumaczyć

Rygor to nie jest moje drugie imię. Zwłaszcza, kiedy chodzi o przyjemności – jak robienie na drutach.
Kilkoro z was pytało, co się dzieje, czemu blog milczy od miesięcy. Nie, to nie tak, że nie mam ochoty o niczym tu opowiadać. To nie jest też tak, że nic od września nie udziergałam, zresztą były jeszcze rzeczy w kolejce do pokazania.
Obiecałam kilku osobom zrobienie kilku rzeczy. Prawda wygląda tak, że o cokolwiek nie poprosicie, prawdopodobnie będę w stanie to uknitać i dlatego zwykle się zgadzam. Ale ilość obowiązków związanych ze studiami i uczelnią jest – zwłaszcza ostatnio – tak duża, że ‚working while I hobby’ to trochę ostatnia rzecz, jaką mam ochotę robić po powrocie do domu. Przepraszam, wolałam to napisać wprost niż milczeć w nieskończoność.

Mam taki mały, poświątecznoprzednoworoczny plan, żeby zamieszczać tu więcej takich artykułów, jak te dwa ostatnie: coś o którejś z licznych tradycji robienia na drutach, coś o gatunkach włókien, jakiś popularny, przetłumaczony na nasze wzór. Rozpisanie polskiej wersji szala Summit przysporzyło mi wielu, wielu nowych odwiedzających, byłoby genialnie, gdyby choć paru (pewnie: parę) z nich zostało tu na dłużej.
Na pewno opowiem wam o moich doświadczeniach z obcowania z islandzką wełną, która z daleka, za sprawą Piotra, płynąc przez Wyspy Owcze, dotrze do mnie około lutego. Pewnie będę chciała podzielić się moim zachwytem nad raglanem (bo mam ochotę już nigdy nie robić inaczej żadnych swetrów). Wyjaśnić ostatecznie niedowiarkom, że jedwab nie jest zwiewny, ale ma inne intrygujące właściwości, różniste gatunki, nawet wersję dla wegetarian.

Cóż, jak człowieka raz zrobią naukowcem, to potem i w dzierganiu widzi tematy do publikacji ;).

8 thoughts on “a teraz będę się tłumaczyć

  1. Bardzo się cieszę, że Twój post wyskoczył mi na wierzchołek górki czytanych przeze mnie blogów:)
    Niedawno Cię znalazłam, myślałam, że będziesz pisać, a tu się trafiło długie milczenie – i trzeba było poczekać.
    Serdecznie pozdrawiam i będę zaglądać.

  2. A ja to będę musiałą z Tobą skonsultować sweter, mam ochotę na taki ażur, którego nigdzie nie ma, a że nigdy nie robiłam swetra, to potrzebuję moralnego wsparcia, bo powątpiewam, czy będę w stanie zrobić własny projekt :d

  3. OJA! *podekscytowana* Po napisaniu komentarza stwierdziłam, że zrobię sobie rundę po Twoich archiwach i trafiłam na słynne sreberko, które, jak się okazuje, jest idealnie takim swetrem, jaki chcę! Planuję delikatnego owersajza ale jest purrfect, purrfect. ^_^

  4. ^.^ tylko wez pod uwage, ze sreberko jest mocno zmodyfikowana wersja tego, co tam jest we wzorze, jak bedziesz robic po bozemu, to powinien Ci oversize sam wyjsc :)

  5. wreszcie!:*
    podoba mi się pomysł z tłumaczeniami, od razu zapowiadam, że będę korzystać!:D (sama jestem za leniwa, eh)

  6. @ingie
    Oczekuj, że będę Cię zamęczać pytaniami, bo aktualnie ten wzór to dla mnie straszna straszna czarna magia, nawet nie wiem, jak drania ukąsić i z której strony. (Pewnie od góry?)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s