dalej to samo

Odłożyłam rękawiczkę. Do palców dziergała się dość nawet przyjemnie, ale ta ostatnia część mnie wykańcza. W wymaganym rozmiarze mam tylko druty mojej mamy, takie stare metalowe, bardzo śliskie, i jak mam na każdym z czterech po trzy oczka, to bez przerwy jakieś gubię, no świętego by doprowadziło do szału. Dałam radę mały palec, który i tak wyszedł dość ciasny. Ale na samą myśl o pruciu jest mi słabo.

Także proszę się nie martwić, że wiosna idzie, wczoraj 19 stopni, a ja sobie rękawiczki dziergam. Zanim skończę, będzie znowu zima ;).

Za to chusta zaczyna nabierać rozpędu. Skończyłam część E wzoru, więc został mi już tylko środkowy trójkąt. Wczoraj jedno okrążenie zajmowało mi już tylko 8 minut, pewnie dlatego, że przeważały oczka prawe. Wyjdzie wielka jak namiot, będę jej używać zamiast koca :P. A blokować na suficie. Chyba nawet dywan na podłodze u Doroty jest za mały ;)

2 thoughts on “dalej to samo

  1. A ja się pragnę pochwalić, że po wykonaniu 4 mitenek lewych i żadnej prawej wreszcie uda mi się kończyć parę! Jak już będą to podeślę zdjęcie, będzie to pierwszy w całości dokończony projekcik więc jestem całkiem dumna i Ty ze mnie bądźże również =D

  2. jestem dumna! mnie Syndrom Drugiej Skarpetki dotyka nieustannie (nawet, kiedy robię rękawy), więc tym bardziej podziwiam, że zrobisz OBIE! :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s