Brożki

Odpoczywając po ostatnich zamówieniach i swetrach, postanowiłam się odprężyć przy małych formach. A że Ina lubi, jak to określiła, ekstrawaganckie drobiazgi, ja zaś dysponuję sporą ilością resztek różnych włóczek z niegdysiejszych projektów, zabrałam się za ich przerabianie. Trzeba też było nieco odkurzyć pudełko z szydełkami, bo mi biedaki pordzewieją…

To maleństwo powstało już jakiś czas temu i, jak widać, jest młodszym rodzeństwem pokazywanego poprzednio niedźwiadka. Musiało troszkę poczekać na miodowy koralik w środku, dziś kupiłam i przyszyłam, więc może się pokazać światu!

W ramach zaś wygrzebywania z dysku co bardziej dzikich wzorów, spłodziłam dziś „Dziką różę” z którejś „Diany”:

Wyszła duża, ma pięć rządków płatków z podwójnej włóczki i wypchany anilaną środek – świetnie pasuje też do inowej szminki, co widać na załączonym obrazku.

Brożków będzie więcej. Kupiłam dziś piętnaście brożkoagrafek, więc stay tuned, bo nadchodzą:
· połyskliwa wiskoza w kolorze świeżo spadłego śniegu,
· smutny merynos,
· lekkie jak mgiełka moherowe drobiazgi, które trzeba dociążyć koralikiem, żeby nie odfrunęły,
a to jeszcze nie wszystkie moje pomysły :)

11 thoughts on “Brożki

  1. Fancy! No i dziś wielka premiera dzikiej róży.
    A może by tak Brożkę dla Brożka? :>

  2. Smutny merynos – dobre na tytuł wiersza. A co to właściwie są brożki?

  3. Marku drogi, Twój szalik jest gotowy od dawna, miał nawet osobną notkę. A że Ci się nie spodobał, to leży w pudle z włóczkami i czeka na kogoś, kto go pokocha :).

  4. Piotrze, Brożki mają długą historię. Pewien współczesny wybitny filozof prawa, który wykłada na UJ, nosi to samo nazwisko, co (zapewne jeszcze bardziej wybitny) humanista i naukowiec siedemnastowieczny, Jan Brożek. Wraz z moją koleżanką z prawa znalazłyśmy kiedyś w sklepiku z ręcznie robionymi drobiazgami (sklepik mieści się na św. Anny, koło Chimery) broszki, które podpisane były właśnie „brożki”. W świetle informacji zarysowanych wcześniej, sprawiło nam to niezwykłą radość.

  5. Koronkowy? Czy my rozmawiamy o tym samym szaliku? Łatwo Ci przychodzi sądzić po pozorach ;).

  6. Marek, ja mam szalik tym samym sposobem robiony i uwierz mi, on jest przecudownie gruby i ciepły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s