Nie mam wolnych drutów!

No właśnie! Tyle się dzieje ostatnio, że brakuje mi wolnych drutów, a mam ochotę zaczynać i zaczynać wciąż nowe rzeczy. Prawdę mówiąc największy problem w tym, że aż trzy z obecnie dzierganych projektów robię na 3,5, a mam tylko jedną parę takich na żyłce… Więc po kolei:

kieca

Zawzięłam się na początku października ostro, żeby skończyć przynajmniej jedną część sukienki z Sabriny. Oryginał wygląda tak:

sandra

Z zaciśniętymi zębami kończyłam plecy i wreszcie, wykminiwszy sposoby formowania dzianiny przy pachach i na ramionach, mogłam urwać nitkę! Z rozpędu wydziergałam też jeden rękaw, więc mogę powiedzieć, że jestem dokładnie w połowie. Nie mam jednak pojęcia, kiedy zabiorę się za następną część, bowiem…

… nieoczekiwane śniegi, mrozy i wiatry zbudziły we mnie raczej potrzebę ciepłego zimowego szala. Pomyślałam, że fioletowa Luna się nada, więc wróciłam do Madli (które hibernowało dotąd na krześle, bo robię je tymi samymi drutami, na których kończyłam kieckę). Zdążyłam jednak wydziergać ledwo dwa powtórzenia wzoru (mam więc teraz 11 z planowanych 31):

szalblisko

Bowiem przyszła Klaudia i zażyczyła sobie obiecanych wieki temu mitenek z kwiotkiem. Zeszło na to troszkę białej Luny (istotnie, na szydełku nitka jest diabelsko zwodnicza, bo dość łatwa w robocie, a absolutnie nie do sprucia), a do kompletu mam jeszcze zrobić krótki szaliczek i opaskę – i to znowu na 3,5. Myślę, że wyrobię się z tym w weekend, a wracając z Oświęcimia, zabiorę ze sobą uchwyt do torebki, bo przeszło tydzień temu przyszła paczka z zamotanych i mam już jej prawie pół, zostało mi roboty tak na wieczór-dwa, tylko nie pamiętam szerokości rączek:

torebka

Pamiętam oczywiście o szaliku dla Marka, miałam jednak nadzieję, że zima przyjdzie trochę później i ze wszystkim się wyrobię zanim przyjdą pierwsze poważne chłody… a tu klops. Więc na poszukiwania włóczki ruszę po weekendzie. Włóczki i wzoru na męski szalik…

9 thoughts on “Nie mam wolnych drutów!

  1. masakra… ile Ty średnio czasu na to poświęcasz? ja, żeby zrobić jeden motyw w moim szalu potrzebuję ok 2h, po czym mam wyrzuty sumienia, że w tym czasie nie robiłam dyplomu ;)

  2. Jeden motyw w szalu zajmuje mi w tym fioletowym ok. godziny, w mniejszej wersji dla Klaudii połowę krócej – ale to dlatego, że po lewej stronie przerabia się wszystko na lewo i nie trzeba myśleć. Tyle torebki zrobiłam w jeden dzień w przerwach na wydziale, mam w środy godzinę okienka tu, godzinę tam… Gruba włóczka, idzie szybko. Nad kiecką siedziałam dłużej, przyznaję, ale miałam jej już trochę dość ;)

  3. Wołałaś, to piszę. A napiszę ci tyle, że jak nie jesteś pewna czy ta zielona sukienka będzie na ciebie dobra, to zawsze możesz dać mi przymierzyć ;P(marzyć zawsze można^^) Ale w sumie szkoda by było, jakby wyszedł zły rozmiar, bo to twoja, jeśli dobrze pamiętam, trzecia robótka na tej włóczce. Jeśli idzie o mój wymarzony szalik, to go sprułam i robię według wzoru babci. jak na razie doszłam do momentu, gdy dół robótki robi się dziwnie mniejszy, ale to w końcu wzór na ściągacz. I jeszcze nie doszłam do magicznego momentu „jest dłuższy jak szerszy”, ale znów zauważyłam jakieś dzikie zygzaki… Albo mam złudzenie^^
    A jak ci idzie z torebką? Bo jestem bardzo ciekawa jak wyjdzie.
    Do zobaczenia w piątek :)

  4. Jak przyjadę to rzucę okiem, czy się gdzieś nie kopnęłaś z tym mniejszym dołem :P Torebka, tak jak i kiecka, leżą na krześle i czekają na lepsze dni, bo postanowiłam zarobić trochę pieniędzy i na razie siedzę w zamówieniach… pewnie ruszę ją za jakieś dwa tygodnie dopiero, a ręce świerzbią, oj!

  5. Och, fantastycznie po prostu, przejrzałam całego bloga dopiero teraz (bo przecież na blukonekcie nie dałabym rady) i jest mi niezmiernie głupio, że ja nawet szalika, który jest wręcz łopatologicznie prosty, nie potrafię zrobić. W dodatku pokwikuję teraz na te szale i w ogóle ach, naucz mnie, przeprowadzę się dla Ciebie do Krakowa i otworzę zakład Języków i Literatur Celtyckich na tej waszej anglistyce, tylko mnie ucz ucz ucz!

  6. Eva! Wpadłaś tu do mnie! =*
    Przyjedź, przyjedź, to się spikniemy z Ewą na robótki, a Marta będzie siedzieć i malować koszulki :P I tak sobie będziemy ręcznie dziać rękodzieło!

    A co do szalików, to ja teraz pracuję nad superprostym wzorem, który mi sprzedała babcia: robisz szalik, zakańczasz, rozciągasz, a on się robi dwa razy dłuższy – jak skończę, to pokażę tutorial :D

  7. koniecznie! ja teraz uskuteczniam system weekendowy, tzn nie ruszam drutów do czwartku, a od czwartku do niedzieli siadam na 2h dziennie. i znalazłam w galerii jeszcze jedną zagubioną korellę :D ale i tak ten szal wyjdzie krótki :/ będę go chyba za pomocą koni rozciągać…

  8. Witam. Sukienka 34 z Sabriny super. Ten zielony ładniejszy niż ten szary w oryginale. Myślałam, że może też mogłabym potrudzic się o takową, jednak za nic nie moge znaleźć schematu z tej Sabriny. Czy mogłabym liczyć na grzecznościowe odstąpienie skanu tej sukienki?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s