Zielono

Inowe mitenki są prawie gotowe; trzeba im jeszcze guziczków, ale tym już się właścicielka zajmie. Będzie osobny wpis podsumowujący, okraszony zdjęciami, ale to po przyszyciu rzeczonych guziczków.

Póki co postanowiłam nie pokazywać więcej robótek zanim nie dojdę do połowy! Pokazany uprzednio zaczątek fioletowego szala został spruty całkiem. Kiedy podprułam go do wysokości ząbków i przerobiłam następne dwa rządki, nijak nie chciała mi się zgodzić liczba oczek, wzór się przesunął, no kaplica. Pomyślałam, że to może ten motek taki niefartowny, więc zaczęłam Madli z drugiego i póki co wychodzi ładnie. Mam dziewięć powtórzeń motywu centralnego, jak dojdę do piętnastego (ma być 31), to cyknę fotkę i pokażę. Nie wcześniej!

Do sprucia poszedł też zielony żakiet z Sandry. Wiem, szło ładnie, na fotce wszystko wygląda super, ale poza tym, że przestał mi się ten wzór podobać, to nie mogłam znieść tych wszystkich przekręconych oczek z czasów, kiedy robiłam lewe oczka na odwrót. Dodać do tego trzy błędy we wzorze i dwa uciekające oczka do wszycia… Sprułam i zaczęłam z tej włóczki sukienkę z okładki. Próbka była prawie idealna, ale muszę przyznać, że wychodzi mi to wszystko dość krzywo. No nic, może skoryguję przy blokowaniu. Oczywiście nie jestem w stanie oszacować rozmiaru, ale jestem dobrej myśli! Pokażę, jak skończę plecy (jestem w połowie).

Polowałam od jakiegoś czasu na Lunę ecru/naturalną na bluzeczkę, ale jak na złość nigdzie jej nie było. Zajrzałam z głupia frant do Uli i jest! Więc zamówiłam razem z włóczką z lnem na torebkę. Uchwyty muszę jeszcze potraktować papierem ściernym, bejcą i lakierem, ale to przy następnej wizycie w Oświęcimiu. Tymczasem wracam do skrzypiącego Classica. Obym nie zapeszyła niczego tym wpisem ;)

3 thoughts on “Zielono

  1. Ja wróciłam wczoraj do mojego różowego szala. Zaliczyłam semestr i dostałam zgodę na przystapienie do egzaminu dyplomowego i odpoczywam ;) Będę miec teraz trochę luźniej, więc może jakieś robótkowe spotkanko niebawem…?;)

  2. Ta włóczka z lnem ma fajny, naturalny kolor. I zabieram mitenki do domu, tam – w wielkiej matrioszce – na pewno mam odpowiednie guziczki.

  3. mhm, a dostałam od Uli maila, że przesyłka już poszła, więc powinna być lada dzień :^

    Ewa, no koniecznie! myślę, że okolice przyszłego weekendu będą idealne, jestem na etapie formowania planu na ten semestr, więc wolę się w tygodniu nie umawiać na razie :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s