Poszerzam horyzonty

Sporą część dnia spędziłam wczoraj na wykańczaniu mojego biednego modemu ściąganiem kolejnych wzorów. Z jednej strony, myślę cały czas nad jak najlepszym wykorzystaniem Luny, która do mnie przybędzie już niebawem, z drugiej, po prostu zachwycam się morzem możliwości, jakie stanęło przede mną otworem w chwili, gdy nauczyłam się operować dwoma patykami zamiast jednego haczyka.

Po kliknięciu na obrazek otworzy się link do wzoru (chyba, że wzór jest niedostępny). Żadne z zamieszczonych poniżej zdjęć nie zostało zrobione przeze mnie, a prawa autorskie należą odpowiednio do osób, do których prowadzą odsyłacze. Jeśli link prowadzi do Ravelry, konieczna jest rejestracja.

Na początek szale. Bo szal zrobię sobie na pewno!

Chwilami zastanawiam się, czy bardziej podoba mi się jego wzór czy kolor. I nigdy nie umiem zdecydować.

Z kolei link do tego cudeńka podesłała mi Ewa, potem co rusz wpadał mi w oko na przeróżnych stronach i blogach. „Ten wzorek za mną chodzi…”

Wyszukane na Ravelry, na tym zdjęciu może nie przyciąga wzroku, ale w wykonaniu DeeMki… Tak, tak, zrobiony z tej samej Luny, która niedługo będzie w moim koszyku. Chyba faworyt, póki co.

Ha, żałuję, że ten wzór nie jest szydełkowy, bo z tej stosunkowo dobrej jakości fotki mogłabym odtworzyć ścieg – drutów jeszcze nie umiem wystarczająco dobrze.

Moja włóczka jest dużo cieńsza niż ta użyta do dzianiny na zdjęciu, dlatego wzorek wyszedłby o wiele drobniejszy. Kusi.

Rozejrzę się jeszcze pewnie za wzorami na szydełko, ale mam dziwne wrażenie, że to nie będzie aż taka frajda, jak udziergać na drutkach :)

Pisałam wczoraj, że mam zamiar zrobić sobie coś w miarę prostego, dla wprawienia się w przeliczaniu próbki, gubieniu oczek na podkroje i zszywaniu części. Mój wybór sprowadza się w zasadzie do dwóch prostych, ale bardzo efektownych bluzeczek:

Maliny, zaprojektowanej przez Dagny – z jej bloga można pobrać opis w pdfie. Bufki i dekolt są cudne!

I tej koreańskiej bluzeczki, którą znalazłam na Picasie (to ta po lewej). Niestety, koreańskie bluzeczki mają to do siebie, że trzeba radzić sobie z samymi rysunkami, bo o ile znaleźć znajomego, który przetłumaczy coś z japońskiego, a nawet z chińskiego, to jeszcze nie taka ciężka sprawa, o tyle już koreańskich tłumaczy niestety nie znam. Ale wykroje są bardzo czytelne, więc ten wzór wcale nie wypada z gry.

No i szukam jeszcze trzeciego wzoru, jakiegoś przyjemnego ażurku na Sylwestra. Na razie optymistycznie odrzuciłam całą moją szydełkową bibliotekę, mam bowiem zamiar opanować druty na tyle, żeby ujarzmić moherową cieniznę i coś tam sobie na Sylwestra udziergać. Najbardziej chciałabym być w stanie odtworzyć niesamowitą bluzeczkę z kulkami Fanaberii:

…ale to jeszcze lata świetlne przede mną. Naczytałam się zresztą o Niedźwiedziu wczoraj sporo i pewnie prędzej czy później sobie spróbuję, ale mam przeczucie, że raczej później.

Wydaje mi się, że mam pewien problem z oceną ażurowych wzorków i moich możliwości. Czy dam sobie radę z angielskim opisem? Z opuszczeniem, przekręcaniem, przekładaniem oczek? Dzierganiem na okrągło? Ale jak spadać, to z wysokiego konia :)

Naoglądałam się też Vogue Knitting i jest parę rzeczy w nim, na które muszę koniecznie kupić trochę włóczki. Rozmyślam nad tymi wzorami:

Tutaj trochę boję się koniecznych ze względu na inną włóczkę modyfikacji wzoru (jeśli zdecyduję się na Lunę).

A to z kolei może wyjść trochę jak ciążówka, trzeba uważać z tym ściągaczem w talii.

Za to za ten sweterek się zabieram na pewno:

Na zdjęciu w VK ma bardziej bufiaste rękawy, dlatego początkowo nie bardzo mi się spodobał, ale w wykonaniu shopgirl jest cudny.

No i kiedy już nauczę się operować pięcioma drutami, to na bank zafunduję sobie to:

Wzór dostępny za darmo na stronie Vogue Knitting. Nic, tylko dziergać :)

5 thoughts on “Poszerzam horyzonty

  1. tak właśnie czekałam, kiedy założysz swojego bloga ;)
    wełna czeka na Ciebie w moim drucianym kąciku na sofie, wpadaj!

  2. :^ Póki rozmyślań nad sklepikiem nie wprowadzę w czyn, postanowiłam zbadać co nieco grunt :)
    Wpadnę! Pojutrze kończę praktykę, to dam znać – a kupiłam dzisiaj gazetkę pełną pięknych wzorów na sweterki, muszę Ci pokazać koniecznie. I wygrałam aukcję na allegro, jutro dostanę książeczki :)

  3. Niewiarygodny jest dla mnie fakt, że takie cudeńka można stworzyć za pomocą włóczki i dwóch kawałków drutu. Simply wow. Trzymam kciuki za rozwój umiejętności i wyniki :)

  4. CUDNE TE SZALE!!! RESPEKT:-)

    …ja jednak PROSZE o RECEPTURKE:-) Czy moglabym otrzymac JAK TO SIE DZIERGA????:-)

    Usciski

  5. Pani Ireno, ja szali na tych zdjęciach nie dziergałam :) to znalezione przeze mnie w Internecie modele, które mi się podobają i które mam zamiar zrobić. Jeśli kliknie Pani w zdjęcie, które Panią zainteresowało, otworzy się strona z recepturką na ten konkretny szal :) wzory zwykle są po angielsku, więc korzystając ze słownikczka tutaj: klik, można sobie przetłumaczyć legendę i opisy na język polski.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s