Moja cudowna nauczycielka plastyki z podstawówki zorganizowała swego czasu kółko robótek ręcznych, na którym spotykałyśmy się z innymi dziewczynkami i wspólnie uczyłyśmy się skomplikowanej sztuki tworzenia cudeniek (choć wówczas wychodziły nam raczej kulfony). Z tamtego czasu mam jeszcze parę falbanek, które wtedy dzielnie wymyślałam, nie bacząc na niesforne zwijanie się brzegów i nigdy nie prując. Awersja do prucia została mi do dziś.
Długo zajmował mnie haft krzyżykowy: haftowałam głównie obrazki na ścianę i poduszki, rozdawane później znajomym z różnych okazji. Gdzieś w połowie 2003 roku na nowo odkryłam szydełko i pracowicie tworzyłam kolejne serwetki, dziergane zbyt ciasno i nigdy z konkretnego powodu, przez co leżą teraz gdzieś u rodziców w kartonie. Dyscypliny nauczyła mnie za to szydełkowa dzianina, choć pierwszych swetrów nigdy tak naprawdę nie nosiłam. Ale dzięki odkryciu, że rozmiar szydełka ma znaczenie i nie trzeba koniecznie zaciskać każdego oczka, udało mi się wypracować bardziej sensowny sposób dziergania serwet. Jeśli o szydełko chodzi, lubię wzory wyraźnie geometryczne, zdecydowanie wyżej stawiam rozety nad ananasy i filet nad dzierganie od kółeczka. Kocham schematy Japonek, jest w nich coś zapierającego dech.
Początek pierwszego sweterka
W sierpniu 2009 roku, zainspirowana przez Ewę, postanowiłam spróbować drutków. Co prawda moja mama podjęła ambitną próbę nauczenia mnie tego szlachetnego rzemiosła lata temu, jednak, jak już wspomniałam, zawsze miałam problem ze zbyt mocnym zaciskaniem ściegów, stąd i drutki były skazane na niepowodzenie. Jednak teraz z pomocą nieocenionej literatury wydawnictwa Watra i zdjęciowych tutoriali znalezionych w sieci, udało mi się wreszcie okiełznać te patyki i zacząć dziergać pierwszy sweter. Już wiem, że kocham warkocze.
22 lata, Kraków, polonistka nieuleczalna.
Pingback: - 26/08/2009
Hej!
Choć za grosz nie potrafię dziergać jestem wielkim fanem “za dużych” swetrów. Czy możesz wykonać jakiś na zamówienie ?
Posted by Pytanie | 16/09/2009, 22:05ciekawe, że po latach dowiedziałem się, że dziergasz. Stawiałbym na fantastykę, filozofię – chyba że studia wyczerpują te tematy. Zaskoczyłaś mnie, powodzenia.
Posted by From the very depth of your childhood | 13/08/2011, 22:48Czy przyjęłabyś zlecenie na wydzierganie krawata typu, uhm… knit? Mail me if so. ;-)
Posted by J. | 29/09/2011, 0:43